ciekawostki

Naturalne AFRODYZJAKI


Jeśli chodzi o afrodyzjaki, królują wciąż ostrygi: w skorupce przypominają jądra, zaś obrane, mają w sobie jakieś zmysłowe podobieństwo do, hm, czegoś jeszcze bardziej intymnego. Rudolf Walentino rzekomo jadł 60 ostryg dziennie. A czemuż by nie? Niebotyczna zawartość cynku wzmaga produkcję testosteronu. Oto 9 innych afrodyzjaków starożytnych, oraz nowoczesny komentarz:


AWOKADO
Ze względu na podobieństwo anatomiczne Aztekowie nazywali go ahucati, czyli jądrem i zakazywali dziewczynom wychodzić z domu podczas zbioru tych owoców.
Zawiera niacynę, niezbędną w procesie wytwarzania hormonów płciowych zarówno u kobiet, jak i u mężczyzn.

BANAN
Jest najbardziej fallicznym owocem posiadającym mityczne właściwości podniecające uznawane zarówno w Azji, jak i w Afryce.
Banany zawierają mnóstwo potasu, składnika mineralnego potrzebnego, by nerwy i mięśnie (w tym "mięsień miłości") funkcjonowały właściwie.

SZPARAGI
W Chinach szparagi są uważane za środek regulujący popęd płciowy.
Zawierają wiele kwasu foliowego, który stymuluje produkcję histaminy niezbędnej obu płciom do osiągania orgazmu.





CEBULA
Starożytni Grecy i Rzymianie zalecali jeść jak najwięcej cebuli, aby zwiększyć wytrzymałość seksualną
To następne danie bogate w cynk. Podobnie nasilają wytwarzanie testosteronu: dynia i nasiona słonecznika.




CZOSNEK
Te bulwiaste i zmysłowo pulchne warzywa o uniwersalnych zaletach kuchennych mają nasilać pożądanie nawet mimo przykrego odoru.
Czosnek cudownie wpływa na krew, stąd potrafi stymulować erekcję (która zawsze zależy od dobrego krążenia).


CZEKOLADA
Starożytni czcili nimi Walentynki. Aztekowie pili kakao na cześć swej bogini miłości.
Czekolada zawiera dostarczający organizmowi energii cukier i kofeinę, a także aminokwasy, które zwiększają poziom w mózgu fenyletylaminy, naturalnego afrodyzjaku. To jest to!


CHILI
Inkowie uważali go za czynnik wywołujący lubieżność u wojowników, którzy przed bitwą mieli zakaz zarówno uprawiania seksu, jak i jedzenia chili.
Apsaicyna w chili sygnalizuje mózgowi, iż w organizmie rozgorzał ogień, a endorfiny, które mają zdławić płomienie, dają ogólne odczucie orgazmu.

GRANAT
Kamasutra, najznakomitszy przewodnik po doznaniach pozacielesnych, głosi, iż twój penis powiększy się, o ile będziesz jadł nasiona granatu.
Substancje zbliżone do chemikaliów zawarte w nasionach tego owocu pobudzają gruczoł nadnercza, gdzie rodzi się adrenalina (Szybciej! Szybciej! Och! Ach! Och!).


PSZENICA
Dawniej córki rolników europejskich tarzały się nago w świeżo zebranej pszenicy, a potem piekły z niej sucharki, wobec których mężczyźni ponoć byli bezradni.
Zarodki i otręby pszenne również zawierają wiele cynku; niedobór cynku podobno powoduje rozmaite zaburzenia seksualne, w tym, niestety, impotencję.


Fitness
Tutaj jesteś -> Fitness »
Copyright 2005-2006 © Fitness