odzywianie

WSZYSTKO O TŁUSZCZACH


Czy uważasz, że wiesz już wszystko o tłuszczach? Mamy dla ciebie test, który pomoże ci to sprawdzić:
Które z poniższych stwierdzeń są poprawne?


  • Tłuszcz tuczy.
  • Tłuszcz odchudza.
  • Tłuszcz może wzmocnić układ odpornościowy
  • Tłuszcz ogranicza działanie układu odpornościowego
  • Tłuszcz może sprzyjać chorobom serca.
  • Tłuszcz może zapobiegać chorobom serca
  • Tłuszcz jest dobry.
  • Tłuszcz jest zły.
  • Tłuszcz jest dobry i zły zarazem.

    Możesz w to wierzyć, lub nie, ale w odpowiednim kontekście wszyskie z powyższych twierdzeń są zgodne z prawdą. Czy zbiło cię to z tropu? Nic dziwnego. Tłuszcz jest ulubionym tematem w mediach, niemal co tydzień napływają kolejne informacje. Na nasze nieszczęście są one najczęściej sprzeczne, zaś sama ilość badań łatwo może przytłoczyć. Moim celem jest rozwiewać wszelkie tajemnice wokół tłuszczu, pokazać ci, jak regulować jego spożycie i osiągnąć zdrowie, witalność i optymalne wyniki.
    Na początek rozważmy rozmaite typy tłuszczu, które najczęściej spotykasz w diecie.

    Cholesterol.

    Występuje między innymi w pokarmach zwierzęcych, takich jak żółtka jajek, czerwone mięso, ryba, skorupiaki, drób, podroby i masło. Cholesterol jest niezbędnym metabolitem w komórkach zwierzęcych, i spełnia parę ważnych funkcji w organizmie. Powoduje też syntezę hormonów sterydowych, na przykład testosteronu. Nie jest jednak składnikiem niezbędnym, gdyż może być wytworzony w organizmie.
    Nie trzeba czerpać go z diety. Zbyt wysoki poziom cholesterolu w krwi to stan określany jako hipercholesterolemia. Jest czynnikiem ryzyka chorób serca, zwłaszcza, jeśli masz szczególnie wysoki poziom lipoprotein o dużej gęstości. Do pewnego stopnia można go regulować. Na przykład wiadomo, że wysiłek fizyczny podnosi poziom HDL czyli ,,dobrego" cholesterolu, podczas gdy tryb odżywiania może wpłynąć na LDL czyli cholesterol „zły". Palenie papierosów wpływa niekorzystnie na na oba rodzaje cholesterolu, więc nim cokolwiek zrobisz, rzuć palenie!
    Ponieważ nie trzeba przyjmować cholesterolu w pokarmach, gdyż organizm go wytwarza, a zbyt wysoki poziom tej substancji jest czynnikiem ryzyka w chorobie serca, zachodzi pytanie: Czy należy w ogóle przejmować się zawartością cholesterolu w pokarmach? Okazuje się, że nawet, jeśli obawiasz się choroby serca, tylko 10 do 25% ludzi może znacznie obniżyć poziom LDL po prostu ograniczając spożycie pokarmów zawierających cholesterol. U większości osób największy wpływ na poziom cholesterolu wywiera ilość tłuszczu nasyconego w diecie. Tak więc sytuację można podsumować następująco: o ile nie jesz mnóstwa podrobów, na przykład wątroby, naprawdę nie musisz przejmować się zawartością cholesterolu w diecie.

    Tłuszcze nasycone, lub nasycone kwasy tłuszczowe (SFA).

    Występują w tych samych pokarmach, co cholesterol, a także w oleju palmowym, kokosowym i tłuszczach uwodornionych, w tym w margarynie (patrz ,,tłuszcze uwodornione"). Organizm potrzebuje bardzo niewiele tłuszczów nasyconych. Zbyt dużo tłuszczów w ogóle powoduje wzrost poziomu lipidów, czyli tłuszczów, we krwi i zwiększa ryzyko chorób serca.
    Natomiast nadmiar tłuszczów nasyconych może podnieść stężenie cholesterolu LDL, dalej zwiększając ryzyko. Co więcej, może ograniczyć niektóre czynności układu odpornościowego. Najlepszą metodą postępowania jest więc unikanie tłustych produktów zwierzęcych, takich jak żółtko jaja kurzego, pełne mleko, masło, tłuste mięso czy drób, a także oleju palmowego, kokosowego i olejów uwodornionych. Obniży to także spożycie cholesterolu (na wypadek, gdybyś się nim jeszcze przejmował). Mówisz, że już to wszystko wiesz? Spójrzmy więc na bardziej intrygujące tłuszcze.

  • Tłuszcze wielonienasycone, czyli kwasy tłuszczowe wielonienasycone (PUFA). Wiesz już, że tłuszcze nasycone są złe. Zapewne słyszałeś już kiedyś o tłuszczach wielonienasyconych niezbędnych, które trzeba czerpać z diety, gdyż organizm nie potrafi ich wytwarzać. Co to kogo obchodzi? Wszystkie jadłodajnie, nawet McDonald's i tak wykorzystują obecnie tak zwane przyjazne dla serca tłuszcze wielonienasycone, jak na przykład olej roślinny. Ale są dwa rodzaje kwasów PUFA, trzeba więc rozważyć, jak prezentują się na tle, które przed chwilą opisałem.

  • Kwas Unolowy, zwany też kwasem omega-6, lub kwasem tłuszczowym n-6. Występuje między innymi w olejach roślinnych, na przykład kukurydzianym, szafranowym, słonecznikowym i sojowym, a także we wszystkich pokarmach zawierających te oleje i w orzechach włoskich.


  • Kwas linolenowy, zwany także kwasem omega-3, lub kwasem tłuszczowym n-3- Występuje między innymi w tłustych, zimnowodnych rybach i ich olejach, a także w oleju Inianm i, w o wiele mniejszym stopniu, oleju sojowym i kanoli. Kwasy tłuszczowe omega-3 są w rzeczy samej składnikami niezbędnymi, a znajdują się w dużych ilościach w często przyjmowanych pokarmach. To wspaniale, ale problem w tym, że może odrobinę za łatwo dostarczyć w diecie kwasu omega-3. W naturze zawsze należy pamiętać o zachowaniu równowagi. Wydaje się, że proporcje w diecie pomiędzy kwasami omega-3, a omega-6, wpływają na wytwarzanie w organizmie soli kwasu arachidowego, które z kolei mają wpływ na funkcjonowanie układu odpornościowego i zmniejszają ryzyko choroby serca.

    Być może już słyszałeś o solach kwasu arachidowego. Są to podobne do hormonów związki wytwarzane z kwasów omega-6 i omega -3. Istnieją cztery ekosanoidy: prostaglancyny, prostacykliny, tromboksany i leukotrieny. Są ważnymi i silnymi regulatorami takich funkcji organizmu, jak ciśnienie krwi, krzepnięcie krwi i reakcja odpornościowo/zapalna. Dotąd nie wiadomo, jak wielka jest ich sita. niemniej nikt nie przeczy, że istnieje taka zależność.
    Oszczędzę wam wszystkich szczegółów biochemicznych, które musiałbym przytoczyć, gdybym chciał opisać taką reakcję, ale nadmiar kwasu omega-6 w stosunku do omega-3 w diecie może prowadzić do przewagi tak zwanego złego arachidu nad dobrym. Wiecie już, że nadmiar wszelkiego tłuszczu może podnieść ryzyko choroby serca. Zbyt wiele kwasu omega-6 może też ograniczyć działanie układu odpornościowego, produkując nadmiar złego arachidu, co prowadzi do stanów zapalnych i osadzania się płytek krwi, a w konsekwencji zatorów w tętnicy, dalej zwiększając ryzyko choroby serca.
    Czy to oznacza, że powinieneś wykluczyć kwasy omega-6 ze swojej diety? Absolutnie nie. Pamiętaj, że chodzi o to, aby zachować równowagę pomiędzy kwasami omega-6 i omega-3, i osiągnąć odpowiednią produkcję soli kwasu arachidowego. Jednakże do dziś nie wiadomo, ile wynoszą idealne proporcje. W Kanadzie jako jedynym kraju świata, rząd ustalił wskazania odnośnie spożycia PUFA. Wynikałoby stąd, że proporcje pomiędzy kwasami-omega-6 i omega-3 muszą wynosić około 4:1. A w diecie przeciętnie jest to raczej 10-1.
    Istnieje prawdopodobieństwo, że twoja dieta już zawiera odpowiednią ilość kwasów omega-3, co może zachwiać równowagę w drugą stronę. Tak więc prawdopodobnie powinieneś poszukać więcej pokarmów bogatych w tłuszcze omega-3, aby zachowana została produkcja arachidu. Jeśli ci się to uda, powinieneś zauważyć poprawę funkcjonowania układu odpornościowego, co jest szczególnie ważne dla sportowców. Obniży się też ryzyko występowania choroby serca. Najrzetelniejszym źródłem kwasu omega-3 jest ryba. Jeśli nie możesz jeść wystarczającej ilości tych kwasów w rybach, powinieneś rozważyć takie suplementy jak kapsułki oleju rybnego czy oleju lnianego.
    Tłuszcze fednonasycone, lub jednonasycone kwasy tłuszczowe (MUFA). Występują między innymi w oleju z oliwek, w awokado, i w mniejszym stopniu, w olejach-.kanoli, sezamowym i z orzeszków ziemnych, a. także w migdałach i orzechach leszczyny amerykańskiej.
    MUFA są uważane za tłuszcze neutralne. Nie powodują zachwiania proporcji pomiędzy kwasami: omega-6, a omega-3, zatem nie wpływają na wytwarzanie arachidu ani na regulację produkcji hormonów. Podobnie jak tłuszcze wielonienasycone, nie zwiększają zawartości cholesterolu LDL we krwi, co jest zjawiskiem korzystnym. Co więcej, w przeciwieństwie do większości innych tłuszczów, MUFA stosowane podczas diety redukującej tłuszcz, zapobiegają spadkowi stężenia HDL we krwi. Innymi słowy normalnie, gdy całkowita zawartość tłuszczu w diecie spada, stężenie we krwi zarówno LDL jak i HDL, również spada. Gdy jednak w diecie zastosujemy MUFA, ilość cholesterolu HDL w organizmie zostaje zachowana.
    Tak więc gdy już zjesz swoją porcję tłuszczów wielonienasyconych, w umiarkowanych ilościach, oczywiście, tłuszcze jednonienasycone są zalecanym uzupełnieniem. Zanim jednak przyjdzie ci do głowy nieszczęsną myśl, aby wlać w siebie wiadrami olej z oliwek, przypomnij sobie, że nadmiar wszelkich tłuszczów przynajmniej na pewien czas podniesie zawartość lipidów we krwi, przez co zwiększy ryzyko choroby serca. Oczywiście byłoby to nad wyraz nie wskazane u osób, które już są zagrożone chorobą. Nie zapominaj też, że tłuszcze MUFA, jak wszystkie inne, zawierają 9 kalorii na gram. Gram do grama, i jeśli nie będziesz ostrożny, przytyjesz.
    Fałszywe tłuszcze. Są to między innymi Oatrim, Z-Trim,białko mikropartykułowane, Salatńm i Olestra, tak zwane wymienniki tłuszczu.
    Są wytwarzane z węglowodanów, białek czy tłuszczu. Zwykle występują w daniach przekąskowych, deserach i innych pokarmach, których i tak nie powinno się jeść. Mają naśladować smak i teksturę pokarmów tłustych przy mniejszej zawartości kalorii. Pytanie brzmi: czy jadłeś kiedykolwiek produkt o zredukowanym tłuszczu, który dorównywałby pierwowzorowi? Nigdy do końca. Tłuszcz jest składnikiem trudnym do zastąpienia.




  • Fitness
    Tutaj jesteś -> Fitness »
    Copyright 2005-2006 © Fitness